To był wymarzony początek w Rajdzie Dakar 2025 dla Henka Lategana i Bretta Cummingsa (#211) z TOYOTA GAZOO Racing. Ich powrót na etap Dakaru, po nieobecności Lategana w 2024 roku z powodu kontuzji, był naznaczony bezbłędnym przejazdem, pokazującym gotowość południowoafrykańskiego duetu na nadchodzące wyczerpujące dni. Lategan opisał wynik jako „wielkie westchnienie ulgi”, dodając, że był to idealny początek ich kampanii.
Podczas gdy 29-kilometrowy dystans poprzedzający wyścig nie jest wliczany do całkowitego czasu załóg, wyniki z prologu są wykorzystywane do określenia pozycji startowych do 1. etapu. W związku z tym dobry wynik może być bardzo cenny, zwłaszcza na początku wydarzenia.
Brazylijski kierowca Lucas Moraes, któremu partnerował Hiszpan Armand Monleon (#203), kontynuował swoje stałe podejście do rajdów, kończąc wyścig na 8. miejscu w klasyfikacji generalnej. Ich wyważone podejście opłaciło się, a Moraes zauważył, jak ważne jest mocne rozpoczęcie i przygotowanie gruntu pod nadchodzące trudne etapy. Ukończyli prolog 35 sekund za swoimi kolegami z zespołu, podkreślając równowagę między prędkością a strategią, która definiuje Dakar.
Młody Saood Variawa z Republiki Południowej Afryki i francuski pilot Francois Cazalet (#218) zaprezentowali opanowany występ i finiszowali na 10. miejscu, ze stratą 41 sekund do lidera. Variawa, startujący w swoim drugim Dakarze, wykazał się dojrzałością, ostrożnie pokonując kamieniste odcinki, jednocześnie mocno naciskając, gdy nadarzyła się okazja. Finisz w Top 10 stawia ich na mocnej pozycji przed pierwszym etapem.
Amerykański kierowca Seth Quintero, partnerujący Niemcowi Dennisowi Zenzowi (#204), finiszował na 15. miejscu, ze stratą 50 sekund do lidera. Quintero, który po raz drugi wystartował w Dakarze w GR Hilux EVO, opisał ten etap jako dobry punkt startowy i zwrócił uwagę na znaczenie oszczędzania energii i zasobów na kluczowych etapach rajdu.
Południowoafrykański duet Guy Botterill i Dennis Murphy (#205) pokazał mocne tempo, ale został przeszkodzony przez dogonienie samochodu przed nimi już 10 kilometrów przed metą. Pył z poprzedzającego pojazdu kosztował ich cenne sekundy, przez co zajęli 17. miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 53 sekund do lidera. Pomimo niepowodzenia, Dakar Rookie of the Year 2024 pozostał optymistą co do swojego tempa i potencjału w nadchodzących dniach.
Weteran Dakaru Giniel de Villiers (RPA), ścigający się u boku niemieckiego pilota, Dirka von Zitzewitza (#206), uzupełnił skład TGR, finiszując na 21. miejscu, ze stratą 1 minuty i 12 sekund do lidera. De Villiers zauważył, że etap, choć krótki, był zdradliwy, z szybkimi sekcjami i wyzwaniami nawigacyjnymi w środku. Doświadczony duet skupia się teraz na pokonaniu pierwszego pełnego etapu rajdu.
Prolog podkreślił możliwości GR Hilux EVO, sprawdzonej w wyścigach platformy zaprojektowanej do radzenia sobie w najtrudniejszym terenie. Ze względu na to, że wszystkie sześć załóg TGR ukończyło etap bez problemów mechanicznych, zespół jest na mocnej pozycji przed jutrzejszym etapem 1 w Rajdzie Dakar.
Ten pierwszy prawdziwy etap Rajdu Dakar 2025 będzie pętlową trasą, zaczynającą się i kończącą w pobliżu miasta Bisha. Odcinek z pomiarem czasu będzie składał się z 413 km skał i piasku, a w grze znajdzie się również kilka szybkich tras gruntowych. Dzień będzie wymagał tylko 86 km łączności, ale sam etap z pewnością nada ton nadchodzącym dniom.
Załogi będą miały tylko jeden etap, aby przygotować się do najtrudniejszgo etapu Rajdu Dakar 2025, ponieważ etap 2 to budzący postrach 48-godzinny Chrono, który składa się w zasadzie z dwóch odcinków w jednym, rozgrywanych przez kolejne dni, bez korzyści płynących z serwisu pomiędzy nimi. Rajd będzie kontynuowany w kierunku Al Henakiyah i Alula, zanim zrobi sobie przerwę w Hail w niedzielę 11 stycznia.

Powiedzieli po etapie:
Henk Lategan: „Nie mogliśmy prosić o coś lepszego. Bycie pierwszym nawet z przewagą jednej sekundy to świetny sposób na rozpoczęcie wyścigu. Po rocznej przerwie i po kontuzji zawsze masz kilka wątpliwości. Bycie w tempie od razu to wielkie westchnienie ulgi i dobre uczucie. Ale Dakar może być naprawdę okrutny i to miejsce upokorzy cię, jeśli nie pozostaniesz pokorny. Podchodzimy więc do tego spokojnie i spokojnie i wiemy, że przed nami jeszcze długa droga, więc postaramy się jechać mądrze przez kilka następnych dni„.
Lucas Moraes: „To był dla nas świetny prolog; Wspaniały pierwszy dzień. Byliśmy na początku trasy i udało nam się ukończyć wyścig na ósmym miejscu, więc zdecydowanie mieliśmy dobre tempo. Samochód był też naprawdę przyjemny w prowadzeniu. Tak więc, pierwszy dzień po wszystkim, trochę upozorowaliśmy nerwy. Mam nadzieję, że uda nam się opracować odpowiednią strategię dla 48-godzinnego Chrono.
Saood Variawa: „W wielu miejscach było superszybko, co mogło cię szybko dogonić, ale to był dla mnie naprawdę dobry etap. Udało mi się pchnąć tam, gdzie musiałem, a także dość spokojnie radziłem sobie w skałach. Straciłem sporo czasu w skałach, po prostu odpuściłem, ale w końcu to prolog Dakaru. Zobaczymy, jak potoczy się jutro i jak potoczy się losowanie, ale bycie w pierwszej dziesiątce było naprawdę dobre„.
Seth Quintero: „To po prostu długie oczekiwanie. Wszyscy tu siedzą, czekają, przygotowują się i miło jest w końcu wsiąść za kierownicę samochodu i dobrze się bawić. Dzisiejszy dzień poszedł nam naprawdę dobrze, dokładnie tam, gdzie chcieliśmy być i jesteśmy gotowi na kolejne 14 dni. Naprawdę nie planuję ścigać się aż do drugiego tygodnia. Zamierzam tam wyjechać, oczywiście, ścigamy się. Ale naprawdę chcę tam pojechać i pozostać w pierwszej piątce, pierwszej dziesiątce, najprawdopodobniej w pierwszej dziesiątce przez pierwszy tydzień, a potem w drugim tygodniu po prostu odłożyć to na bok i zobaczymy, gdzie skończymy.
Guy Botterill: „Myślę, że mieliśmy naprawdę dobry przejazd. Dennis i ja dobrze ze sobą współpracowaliśmy, samochód był dobry, mieliśmy naprawdę dobre tempo. Niestety dogoniliśmy samochód przed nami na 10 kilometrach, co tylko pokazuje, jak dobre było tempo. Straciliśmy dużo czasu w kurzu, ale jest to po prostu niefortunny produkt naszego obecnego rozstawienia w wyścigu. Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że jesteśmy całkiem zadowoleni i myślę, że tempo jest na odpowiednim poziomie, musimy tylko uzbroić się w cierpliwość i to do nas przyjdzie„.
Giniel de Villiers: „Tak, Prolog już się skończył, a my mieliśmy całkiem niezłą passę. Nie ma żadnych problemów, a jutro zaczyna się prawdziwy wyścig, więc nie możemy się doczekać i to będzie bardzo trudny pierwszy tydzień. Prolog nie był taki łatwy, dość duża prędkość, w środku było trochę zdradliwie, ale bardzo duża prędkość i mnóstwo drzew i skał, w które można było uderzyć. Ogólnie jednak mieliśmy dziś bardzo dobry prolog„.
(Źródło: Toyota Europe Newsroom)